June 2009

Monthly Archive

‘Czystki’ w drużynach młodzieżowych Arsenalu

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Dzisiejszego dnia zarząd klubu oraz sztab szkoleniowy Arsenalu dokonał ‘czystki’ w drużynach młodzieżowych. W ciągu sezonu 2008/09 na nowe kontrakty z klubem zapracowało sobie czterech piłkarzy, a aż ośmiorgu podziękowano za współpracę.

Już kilka miesięcy temu zapowiadano, że klub z północnego Londynu na pewno opuści zeszłoroczny, ‘ryzykowny’ nabytek Arsene Wengera - Amaury Bischoff, głównie z powodu słabej postawy i ciągłych problemów zdrowotnych.

Chyba największą niespodzianką jest zakończenie współpracy z Ruim Fonte, który od pewnego czasu całkiem dobrze radził sobie w londyńskiej młodzieżówce.

W oficjalnym klubowym oświadczeniu możemy przeczytać.

Zarząd klubu pragnie poinformować, że postanowiono nie przedłużać kontraktów z ośmiorgiem piłkarzy. Dla dobra ich dalszej kariery zakończono współpracę z Amaury Bischoffem, Antonem Blackwoodem, Jamesem Dunnem, Rium Fonte, Abu Ogogo, Paulem Rodgersem, Rene Steerem oraz Vincenten van der Bergiem. Wszystkim pragniemy serdecznie podziękować za wszystko co zrobili dla dobra klubu.

Z czterema piłkarzami podpisano nowe kontrakty, a wśród nich są Luke Ayling, Craig Eastmond, James Shea oraz Cedric Evina.

Transferowy zawrót głowy - 30 czerwca

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Po opuszczeniu Manchesteru United, Carlos Tevez udzielił kilku wywiadów, w których skrytykował swój poprzedni klub a szczególnie Sir Alexa Fergusona.

W szatni Manchesteru United trwa zażarta dyskusja dotycząca numeru, z jakim będzie grał w nowym sezonie Antonio Valencia. Może to być pozostawiony przez Cristiano Ronaldo numer 7.

Atletico Madryt podniosło dziś pensję Sergio Aguero. Argentyńczyk będzie zarabiał 5 milionów euro rocznie co sprawi, że będzie najlepiej zarabiającym zawodnikiem U-21 na świecie.

Sam Allardyce po sprzedaży Roque Santa Cruza do Manchesteru City, pilnie poszukuje napastnika w cenie około 18 milionów funtów. Niedawno zainteresował się Kevinem Daviesem.

Edin Dzeko stwierdził, że nie myśli już o Milanie i w pełni skupia się na przygotowaniu do kolejnego sezonu. Adriano Galliani będzie chciał najprawdopodobniej zainwestować część pieniędzy pochodzących z transferu Kaki do Realu Madryt w transfer Emmanuela Adebayora.

Carlo Ancelotti zaprzeczył plotkom mówiącym, że chce zatrudnić Paolo Maldiniego jako drugiego trenera w Chelsea.

Przeciąga się sprawa transferu Karima Benzemy. W szybkim załatwieniu sprawy nie pomaga Lyon, który co kilka dni zmienia decyzję w sprawie ewentualnej sprzedaży zawodnika.

Felipe Melo podpisał nowy kontrakt z Fiorentiną. Oznacza to, że Arsenal, Inter i Barcelona musza poszukać innego kandydata na defensywnego pomocnika.

Xabi Alonso ma już dość gierek prowadzonych przez Rafę Beniteza, i chce opuścić Liverpool. Najprawdopodobniej, od nowego sezonu będzie bronił barw Realu Madryt lub Barcelony.

Puel: Benzema nie na sprzedaż

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Trener Olympique Lyon - Claude Puel - dał jasno do zrozumienia, że klub nie zamierza sprzedawać swojego najlepszego zawodnika - Karima Benzemy. Były szkoleniowiec Lille wyznał jednak, że jeśli ‘Benzinho’ zechce opuścić Francję, to zarząd nie będzie stawał mu na drodze.

- Na tę chwilę Karim jest bezcenny. On jest z nami i nie zamierzamy go sprzedawać - powiedział Puel dla L’Equipe.

- Porozmawiamy z nim w sprawie ewentualnego odejścia. On zawsze potwierdzał, że chciałby zostać w Lyonie na kolejny rok, by przygotować się do Mistrzostw Świata. Nie możemy jednak zatrzymywać piłkarza wbrew jego woli.

- Podejmiemy decyzję, kiedy napłyną konkretne oferty. Na razie, nie ma o czym mówić.

Benzemą interesuję się Manchester United, Real Madryt i Arsenal. Lyon natomiast próbuje ściągnąć do siebie zawodnika Porto - Lisandro Lopeza.

- Dziwi mnie trochę polityka transferowa Realu - dodał Puel.

- Jeśli jednak zgłosiłby się po Karima, z pewnością rozważylibyśmy tę ofertę. Co nie oznacza, że chcemy by od nas odszedł.

Ranking O2: 3. miejsce - Manuel Almunia

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Manuel Almunia zajął trzecie miejsce w plebiscycie 02/Arsenal.com na Najlepszego Kanoniera w sezonie 2008/09. Hiszpan, który uzyskał 10,4% wszystkich głosów, będzie miał swój tydzień na oficjalnej stronie Arsenalu. Dodajmy, że czwarte miejsce zajął Samir Nasri, a pierwszą dwójkę poznamy w nadchodzących tygodniach. Poniżej prezentujemy opinię Richarda Clarke’a – jednego z redaktorów witryny Arsenal.com.

To był bardzo ważny sezon dla Manuela Almunii. Po odejściu z klubu Jensa Lehmana, Hiszpan otrzymał koszulkę z numerem 1, co oznaczało, iż został oficjalnie pierwszym bramkarzem Arsenalu. Jego poprzedni numer (24) otrzymał tym samym Vito Mannone.

Arsene Wenger zawsze stawiał wysokie wymagania swoim golkiperom; liczyły się takie parametry jak wzrost, waga i różnorakie testy sprawnościowe. Wiek Almunii (19 maja skończył 32 lata - przyp.red.) sugerowałby duże doświadczenie w elitarnych rozgrywkach. W rzeczywistości jednak Manuel nie może się pochwalić ogromną ilością takich występów. Przez pierwsze cztery lata Almunia zaliczył ledwie 40 meczów w barwach Arsenalu, ale wiadome było, że w nadchodzącym sezonie 2008/09 Hiszpan podwoi tę ilość. Tak też się stało. Podopieczni Arsene’a Wengera zakończyli sezon z pustymi rękami, ale mało można zarzucić ich pierwszemu golkiperowi.

Czy Almunia grał przez cały sezon na wysokim poziomie? Tak.

Czy popełniał znikomą ilość błędów? Tak.

Czy wykazał się swoją nienaganną postawą bramkarską w meczu o dużą stawkę? Tak x2.

Przypomnijmy, że to dzięki Hiszpanowi Arsenal nie pogrzebał kompletnie swoich szans na awans do finału Ligi Mistrzów podczas pierwszego meczu z Manchesterem United. Na Old Trafford Almunia popisał się co najmniej trzema światowej klasy obronami. Pierwszy półfinał był w jego wykonaniu po prostu rewelacyjny.

Oczywiście dla niektórych Almunia będzie wciąż przeciętnym bramkarzem. Ze względu na małą ilość występów o dużą stawkę jest zewsząd krytykowany. Gdyby nazywał się Buffon, bądź Casillas, kosztował paręnaście milionów funtów i miał czołowy europejski klub w swoim CV (bez obrazy dla Cartageny, Sabadell, Eibar, Recreativo Huelva i Albacete), to miniony sezon byłby tylko potwierdzeniem jego klasy. Wiadomo, można podważyć jego umiejętności mając w pamięci ligowe potyczki z Tottenhamem, czy ze Stoke, ale który bramkarz nie popełnia żadnych błędów? Mimo, że Edwin van der Sar, Pepe Reina i Petr Cech popełniali w tym sezonie sporo gaf, to ich status się nie zmienił.

Trzecie miejsce na podium świadczy jednoznacznie o tym, że krytycy są już w mniejszości. Niestety takie mecze jak ten przeciwko Man Utd w Lidze Mistrzów, czy rzuty karne w Rzymie szybko odchodzą w niepamięć. Bramkarzy pamięta się głównie po błędach i nikt tego nie zmieni. Napastnicy i pomocnicy mogą zaskarbić sobie sympatię kibiców świetnymi bramkami, asystami, czy zaangażowaniem. Bramkarze i obrońcy harują, aby grać konsekwentnie. Piłka nożna jest sportem, gdzie miesiące ciężkiej pracy można zaprzepaścić w 10 minut meczu, który nie idzie po myśli.

Almunia osiągnął w tym sezonie sporo, ale na tym nie poprzestanie. Jeśli ostatni rok był potwierdzeniem, że zalicza się do czołówki bramkarzy Premier League, to w przyszłym sezonie może się pokusić o uwodnienie wszystkim, że jest najlepszy.

Nowy kontrakt dla Melo

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Sky Sports Italia donosi, że pomocnik Fiorentiny - Felipe Melo - jest bardzo bliski podpisania nowego kontraktu z włoskim klubem. Fiorentina robi wszystko, aby zatrzymać Melo, którym zainteresowane jest wiele klubów takich jak: Arsenal, Inter Mediolan czy Barcelona. Nowy kontrakt miałby obowiązywać do 2013 roku.

Melo, który zwyciężył niedawno w Pucharze Konfederacji podpisał rok temu 4 letni kontrakt z klubem z Florencji, jednak agent Melo przyznał dziś, że trwają rozmowy dotyczące nowego kontraktu. Dodał też, że Melo nie zamierza korzystać z praw zawartych w 17 artykule przepisów FIFA

17. artykuł przepisów FIFA mówi, iż zawodnik, który nie ukończył 28 roku życia, może po trzech latach odejść z klubu nawet jeśli obowiązuje go kontrakt, a klub w którym gra musi wyrazić na to zgodę. Drużyna może jedynie porozumieć się z zawodnikiem w sprawie kwoty odstępnego.

Tasci: Schlebia mi zainteresowanie Arsenalu

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Serdar Tasci po raz kolejny wyznał, że bardzo cieszy się, że interesuje się nim kilka wielkich klubów. Zawodnik, który znalazł się na celowniku Milanu, Juventusu i Arsenalu, dał jednak do zrozumienia, że jest szczęśliwy w Stuttgarcie i nigdzie się nie wybiera.

- Muszę przyznać, że to miłe znaleźć się w kręgu zainteresowań takich klubów jak Arsenal, Milan, czy Juve - powiedział Tasci dla spox.com.

- Ale nie mogę dać się ponieść emocjom. Skupiam się na grze w Stuttgarcie i mam nadzieję na szybki powrót do gry po kontuzji kolana. Oczywiście, kiedyś mam zamiar opuścić ten klub, ale jak na razie to dla mnie idealne miejsce.

- Marzy mi się gra w Lidze Mistrzów. Chcemy dostać się do fazy grupowej, nie zależnie na jaką drużynę trafimy w eliminacjach. Możemy wylosować Arsenal, ale ich także da się pokonać - dodał Serdar.

Stuttgart zamierza zatrzymać Tasciego na dłużej, ale jeśli zarząd nie podpisze z nim przedłużenia kontraktu, to za rok może odejść za darmo.

Wenger ostrzega Real Madryt przed stosowaną polityką

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Florentino Perez, który wrócił na stanowisko prezesa Realu Madryt stosuje swoją ulubioną politykę budowania zespołu, tj. politykę używania książeczki czekowej w celu ściągnięcia graczy światowej klasy mających zapewnić sukcesy zespołowi Królewskich. Po tym jak za 150 milionów funtów wykupił Cristiano Ronaldo oraz Kakę, wydał 15 milionów euro kupując Albiola. A to nie koniec szaleństwa zakupów, gdyż każdego dnia pojawiają się kolejne nazwiska łączone z przenosinami do Madrytu.

Arsene Wenger, który był silnie wiązany z objęciem posady trenera w Realu Pereza, oficjalnie przyznał się dlaczego zrezygnował z objęcia zaproponowanej mu funkcji:

- Real Madryt musi grać i reprezentować futbol spektakularny, a przecież funkcjonują inne wymiary piłki nożnej. Sukcesem jest stworzenie drużyny z własnym stylem, własną kulturą gry. To jest coś, co osobiście bardzo cenię.

- Pozostałem w Arsenalu, by dokończyć rozpoczęty przeze mnie projekt budowy zespołu z młodych zawodników. Jestem zachwycony tym, że mogę obserwować mój zespół, grający taki futbol jaki kocham.

Francuz wypowiedział się na temat wydawania wielkich sum pieniędzy przez Real:

- Ściągnięcie więcej niż trzech nowych graczy do zespołu wiąże się z bardzo dużym ryzykiem. Wchodzimy w tym momencie w obszar pewnego rodzaju niekompetencji, która może wywołać sporą niestabilność w drużynie.

Anglicy zdemolowani w finale Mistrzostw Europy U21

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Zarówno Theo Walcott jak i Kieran Gibbs nie zaliczą wczorajszego wieczoru do udanych w swojej piłkarskiej karierze. Młodzi Kanonierzy wraz z reprezentacją Anglii do lat 21 ponieśli sromotną klęskę w finale Mistrzostw Europy z Niemcami 4-0!

Podopieczni Arsene’a Wengera rozegrali pełne 90 minut w meczu, w którym Anglicy nie mieli sporo do powiedzenia. Zespół Stuarta Pearce’a zagrał bardzo słabo, oddając pole gry zwycięzcom, dla których bramki zdobywali Gonzalo Castro, Mesut Ozil oraz dwie Sandro Wagner.

Niemcy 4-0 Anglia
zobacz 1-0 Castro
zobacz 2-0 Özil
zobacz 3-0 Wagner
zobacz 4-0 Wagner

Niemcy: 1 Manuel Neuer, 2 Andreas Beck, 3 Sebastian Beonisch, 4 Benedikt Howedes, 5 Jerome Boateng, 8 Sami Khedira (c), 10 Mesut Ozil (21 Marcel Schmelzer, 89), 13 Sandro Wagner, 14 Fabian Johnson (16 Daniel Schwaab, 69), 15 Mats Hummels (6 Dennis Aogo, 83), 20 Gonzalo Castro

Anglia: 22 Scott Loach, 2 Martin Cranie (8 Craig Gardner, 79), 4 Lee Cattermole, 6 Nedum Onuoha (18 Michael Mancienne, 46), 7 James Milner, 10 Mark Noble (c), 11 Adam Johnson, 12 Fabrice Muamba (15 Jack Rodwell, 77), 14 Theo Walcott, 17 Micah Richards, 19 Kieran Gibbs.

Legendy Kanonierów: McLintock, Henry, Bergkamp, Adams

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Prezentujemy już ostatnią część serii Legendy Kanonierów. Przed Wami ostatnia, najlepsza dziesiątka piłkarzy, którzy reprezentowali klub z północnego Londynu. Wśród tych zawodników znaleźli się piłkarze z kilku pokoleń - prowadzeni przez Herberta Chapmana, Georga Grahama oraz obecnego szkoleniowca Kanonierów, Arsene Wengera. Wśród nich są tacy piłkarze jak Liam Brady, Franck McLintoc, Alex James, Patrick Vieira, Theirry Henry, Dennis Bergkamp oraz największa Legenda, Tony Adams, który w Arsenalu spędził dwadzieścia lat swojego życia i kariery.

10. Liam Brady
1973-80, 307 występów, 59 bramek
Piłkarzy odpowiedzialny za masę szkockich kibiców. Brady był uznawany za piłkarza, którego nie można zastąpić, szczególnie po jego odejściu do ligi włoskiej. Kibice Kanonierów wciąż pamiętają jego słynną bramkę na White Hart Lane w meczu z Tottenhamem oraz świetny występ w finale Pucharu Anglii 1979 roku.

9. Franck McLintock
1964-73, 408 występów, 32 bramki
Piłkarz, który zawsze dążył do wyznaczonego przez siebie celu i nigdy nie dawał za wygraną. Po zdobyciu w 1971 roku Pucharu Anglii Arsenal zdobył dublet, chociaż w tamtym okresie Kanonierzy nie odnosili takich sukcesów jak wcześniejsze drużyny prowadzone przez Chapmana czy teraz przez Arsene Wengera, to drużyna prowadzona przez McLintocka odniosła wielki sukces.

8. Cliff Bastin
1929-46, 396 występów, 178 bramek
Nie wiadomo co lepiej o nim zapamiętać. To czy zdobył dla Arsenalu taką ilość bramek, czy przez prawie pół wieku był najlepszym strzelcem Kanonierów lub to, że w wieku 27 lat druga Wojna Światowa zmusiła go do walki, a później do zakończenia kariery.

7. Robert Pires
2000-06, 284 występy, 84 bramki
Pires jest najprawdopodobniej najbardziej ‘francuskim’ transferem Arsene Wengera - długowłosy ignorant, który nigdy nie chciał nauczyć się angielskiego. W jednym z sezonów został wybrany najlepszym pomocnikiem na Wyspach i chyba nikt też nie zapomni jego współpracy na boisku z Dennisem Bergkampem, Thierrym Henrym czy Ashleyem Colem.

6. Ted Drake
1934-39, 184 występy, 139 bramek
W jednym ze spotkań w 1938 roku Drake wyszedł na boisko z połamanymi nadgarstkami i z dziewięcioma szwami na głowie. Śmiało można powiedzieć, że był człowiekiem, który mógł cierpieć za sprawę, a przy tym spokojnie zdobywać kolejne bramki. Najwięcej bramek w jednym sezonie - 42. Najwięcej w jednym spotkaniu - 7 na Villa Park z Aston Villą. Karierę piłkarską zakończył wraz z wybuchem drugiej Wojny Światowej.

5. Thierry Henry
1999-07, 370 występów, 226 bramek
Dlaczego piłkarz, który pobił praktycznie wszystkie klubowe rekordy strzeleckie jest dopiero na piątym miejscu? Głównie dlatego, że zawodnicy na wyższych miejscach odegrali większą rolę w historii całego klubu. Chyba każdy pamięta, że oglądając grę Henry’ego, wyobrażał sobie że ogląda najlepszego piłkarza na świecie.

4. Patrick Vieira
1996-05, 407 występów, 34 bramki
Zadebiutował jako zmiennik w meczu przeciwko Sheffield United, gdzie Arsenal przegrywał 1:0, a po wejściu na boisko Vieiry wynik zmienił się na 4:1 na korzyść Kanonierów. Jego ostatnim trafieniem dla Arsenalu był rzut karny w meczu z Manchesterem United w finale Pucharu Anglii w 2005 roku. Vieira był maszyną do gry w piłkę, największy kapitan zespołu w całej historii Arsenalu. Jego lojalność do klubu często była kwestionowana, ale tylko 18 Kanonierów rozegrało więcej spotkań w koszulce z armatą na piersi od niego.

3. Alex James
1929-37, 261 występów, 27 bramek
Jego głównym zadaniem było wyszukiwanie napastnikom drogi do bramki. Transfer Jamesa do Arsenalu był dość kontrowersyjny, ponieważ Chapman użył bliżej nieznanych, ale dość niekonwencjonalnych środków aby go sprowadzić z Preston North End. W nagrodę dostał to, że zespół, który jeszcze rok wcześniej nie zdobył nic, dominował w lidze angielskiej przez całą następną dekadę.

2. Dennis Bergkamp
1995-06, 423 występy, 120 bramek
Podobnie jak James, jego zadaniem było głownie asystowanie, ale każda z jego 120 bramek dla Arsenalu była wyjątkowa i godna zapamiętania.

1. Tony Adams
1983-2002, 669 występów, 48 bramek
Cztery tytuły mistrzowskie, trzy Puchary Anglii, dwa Puchary Ligi, jeden Puchar Zdobywców Pucharów, dwadzieścia lat w barwach Kanonierów. George Graham opierał budowanie drużyny właśnie pod Adamsa, a francuska rewolucja Arsene Wenger za bardzo nie wpłynęła na jego rolę w zespole. Adams był świetnym defensorem i doskonale potrafił zorganizować grę w obronie.

Arszawin marzy o Barcelonie

Posted by admin on 30 Jun 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Napastnik Arsenalu Andriej Arszawin byłby “naprawdę szczęśliwy” jeśli grałby dla Barcelony.

Reprezentant Rosji związał się z londyńskim klubem podczas zimowego okienka transferowego przechodząc z Zenita Sankt Petersburg za kwotę szacowaną na około 15 milionów funtów.

Arszawin zaczął świetnie swoją karierę na Emirates zdobywając sześć bramek w dwunastu spotkaniach Premier League.

Jednak dwudziestoośmioletni piłkarz przyznał, że pewnego dnia chciałby przenieść się do zwycięzców Ligi Mistrzów Barcelony.

- Jeśli miałbym szansę zagrać dla Barcelony, to byłbym bardzo szczęśliwy - powiedział Rosjanin.

Arszawin przyznał również, że jego miejsce jest w Arsenalu. Dodał ponadto, że w przyszłości chciałby powrócić do Zenitu.

Next Page »