July 2009
Monthly Archive
Monthly Archive
Posted by admin on 31 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Francuz, który w Arsenalu pełni rolę lewego obrońcy uskarża się na ciągłe bóle pleców. Dolegliwość ta spowodowała jego absencję we wszystkich kontrolnych meczach Arsenalu, a teraz pod dużym znakiem zapytania postawiła jego udział zarówno w Emirates Cup, jak i w meczu otwarcia nowego sezonu Premier League.
To właśnie kontuzja pleców odniesiona podczas ćwierćfinałowego meczu Ligi Mistrzów z Villarrealem sprawiła, że 25-letni piłkarz nie grał w barwach The Gunners od początku maja.
Trudno ocenić, czy obecne dolegliwości są konsekwencją majowego urazu, ale sztab medyczny Kanonierów planuje nie ryzykować zdrowiem defensora i pozwolić mu odpocząć w najbliższy weekend, a także podczas wyjazdu na Goodison Park. Wszystko zatem wskazuje na to, że na pozycji Clichy’ego wystąpi 19-letni Kieran Gibbs.
Posted by admin on 31 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Brytyjska prasa donosi, że menadżer klubu z północnego Londynu jest zainteresowany sprowadzeniem bramkarza reprezentacji Holandii do lat 21 – Timothy’ego Krula.
Arsene Wenger bardzo wysoko ocenia potencjał reprezentanta Oranje i chce, by stał się on rywalem Łukasza Fabiańskiego w walce o miejsce na ławce rezerwowych Arsenalu.
21-letni golkiper jest obecnie zawodnikiem relegowanego z Premier League Newcastle United. Do drużyny The Magpies trafił z klubu Eredivisie – ADO Den Haag. Po przybyciu na St James’ Park, był wypożyczany do szkockiego Falkirk, a następnie do zespołu Coca-Cola League One - Carlisle United.
Krul ma swoim koncie Mistrzostwo Europy U-21, które zdobył w 2007 roku podczas turnieju rozgrywanego w swojej ojczyźnie.
Posted by admin on 31 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Dziennikarz angielskiego The Independent - Sam Wallace informuje, że francuski menadżer Arsenalu - Arsene Wenger ma zamiar ściągnąć do środka pomocy Daniele De Rossiego, a jeśli to się nie powiedzie to powróci do pomysłu Patricka Vieiry.
Sam twierdzi, że przyszłość defensywnego pomocnika Romy uzależniona jest od finansowego przejęcia klubu od obecnych właścicieli, rodziny Sensich, którzy próbują sprzedać klub z wiecznego miasta.
26-letni De Rossi wyceniany jest na 30 milionów funtów przez stronę włoską, co mogłoby być rekordem transferowym Kanonierów. Brytyjski dziennikarz twierdzi, że reprezentant Włoch jest typem zawodnika, którego brakuje w Arsenalu i idealnie wypełniłby lukę w środku pomocy, uzupełniając Cesca Fabregasa.
Klub zawodnika dał jednak w ostatnim czasie jasno do zrozumienia, że Romę mogą opuścić Mirko Vucinic, czy Philippe Mexes, ale odejście wspomnianego De Rossiego lub Alberto Aquilaniego(na którego parol zagiął Liverpool) zostałoby źle odebrane przez kibiców. Dlatego transfer ten raczej ciężko będzie zrealizować.
Posted by admin on 31 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Ostatnie wydarzenia wokół Arsenalu poważnie zanieczyściły atmosferę wśród kibiców, co aż prosi się o dłuższy komentarz. Nie będzie tu ani gloryfikacji, inwektyw, pomówień ani oskarżeń, więc jeżeli ktoś myśli, że poniżej znajdzie masę szaleńczych wniosków powołanych do życia impulsem, może zakończyć lekturę na tym akapicie.
Po odejściu Toure do Manchesteru City utwierdziłem się w przekonaniu, że Arsene Wenger nie miał zbyt wiele do powiedzenia przy transferach obu czarnoskórych graczy do “tego wciąż gorszego” klubu z Manchesteru. Dowodem na to były - paradoksalnie - właśnie te transfery! Nikt chyba nie myśli, że Francuz pozwolił odejść swoim dwóm kluczowym graczom ze względu na swoją filozofię młodej drużyny, którą żarliwie wyznaje. Sam przecież przyznał po zakończeniu sezonu, że priorytetem jest zachowanie aktualnego składu. Owszem, było to priorytetem, ale nie dla ludzi, którzy od Wengera postawieni są wyżej w hierarchii klubu.
Adebayor i Toure zarzekali się, że kochają Arsenal, prześcigając się w wygłaszaniu laudacji na cześć Arsenalu, aż w końcu opuścili klub szybciej, niż ktokolwiek przypuszczał. Odejście Adebayora byłoby świetnym rozwiązaniem w przypadku, gdyby na jego miejscu pojawił się ktoś odrobinę skuteczny (przykładowy Hunter - do stworzenia zabójczego niderlandzkiego ataku). Wszak Arsenal w zeszłym sezonie stworzył tyle sytuacji do strzelenia bramek, że zmarnowane przez czarnoskórego napastnika okazje wydawały się być wręcz celowe. Gwiazdor swoją postawą na boisku niejednokrotnie udowadniał, że wynik spotkania ma w poważaniu. Ktoś może krzyknąć - a co z sezonem 2007-2008, gdy Adebayor zdobył w lidze 24 bramki? Może i zdobył, ale 25% z nich to gole strzelone Derby County, więc czy nadal jest to wyczynem wartym podkreślania na każdym kroku? Nie miało być jednak oskarżeń, więc odpuszczę sobie krytykę napastnika Manchesteru City, gdyż nie chcę powielać tego, co mówi i myśli wielu. Pozostaje jednak do rozwikłania prawdziwy sens odejścia Togijczyka, biorąc pod uwagę to, że za jego długim i leniwym krokiem bacznie podążył Toure.
Podczas przemówień pożegnalnych sporo było o ambicjach, o celach jakie stawia Mark Hughes arabskiemu zlepkowi nazwisk spojonych funtami, zwanemu drużyną z Manchesteru. Wielu popukało się wówczas w głowę i pomyślało - przecież Wenger ma identyczne cele i ambicje! Czy ktoś ma wątpliwości, że inteligentny i zasłużony dla Arsenalu francuski menedżer chce dla drużyny jak najlepiej? Przecież jego ścisły umysł doskonale zdaje sobie sprawę z tego, że gdy sprzeda doświadczonych zawodników, to piłkarze nie będą mieli skąd czerpać inspiracji i od kogo się uczyć. Jak widać związane ręce nigdy nie pomagają, a tłumaczenie przed kamerami mimo braku winy to niestety przykry obowiązek.
Ktoś może powiedzieć, że widzi ogromne plusy w działaniach zarządu, że jesteśmy jednym z nielicznych klubów, który doskonale radzi sobie z długiem i jest niezwykle rentowny, że za 298 lat nie spotka nas los Leeds United, z czego możemy już teraz być dumni - najlepiej kanonizując wszystkich “Arsenalowych” decydentów. Takie aspekty owszem, przemawiałyby za, ale w przypadku spółek produkcyjnych, a nie w przypadku klubu piłkarskiego z wielkimi tradycjami. Czyżby ostatnie sportowe aspiracje rzeczywiście poszły w zapomnienie? Wygląda na to, że tak. Skoro sami piłkarze odchodząc twierdzą, że interesują ich sukcesy, to oznacza to, tyle, że Arsenal nie jest w stanie, lub po prostu nie chce im ich zapewnić. Po co inwestować grube miliony, stresować się jakimiś finałami Ligi Mistrzów, skoro można spokojnie wygenerować zysk wystarczający do samorealizacji decydenckich marzeń, zajmując przy tym bezpieczne, czwarte miejsce w lidze. Tak niestety na chwilę obecną wyglądają ambicje Arsenalu, co kilku piłkarzy już zrozumiało. Bo jak inaczej można określić sytuację, w której Toure mówi, że jego odejście było już przesądzone pół roku temu! O co ma walczyć piłkarz, który nie zachęcony niczym ze strony klubu (nie dość, że skromne jak na Premier League zarobki, to jeszcze brak sukcesów) wybiega na murawę z wiedzą, że za pół roku zmienia “pracodawcę”? O co ma walczyć cała jedenastka zawodników na boisku? O większy kontrakt… z kolejnym klubem. Kto wie, czy odejście Flaminiego i Hleba nie miały identycznego podłoża.
Ci, którzy popierają taką kolej rzeczy (sprzedaż piłkarzy i stabilizacja finansowa w taki sposób), muszą zaakceptować też to, że Manchester City nie popełnił w takim razie piłkarskiego faux pas, wykradając nam bezczelnie zawodników i nie oferując nic więcej, oprócz wyższych (ledwie dwukrotnie) zarobków. Będą musieli zaakceptować też to, że City może wyprzedzić nas w lidze, co może być niepokojącym następstwem ogromu wydanych pieniędzy. Czy pieniądze można zarobić inaczej, niż sprzedając piłkarzy i nie inwestując? Brytyjscy ekonomiści obliczyli, że zwycięzca tegorocznej Ligi Mistrzów mógł zarobić nawet do 100 milionów funtów, podczas gdy przegrany “tylko” 57 milionów. Dodatkowo mistrz Anglii z tytułu praw telewizyjnych otrzymał w ubiegłym sezonie sumę bliską 50 milionom funtów. Pozostawię to bez komentarza.
Najgorsze w tym wszystkim jest to, że konkurencja w postaci czołowych klubów angielskich (nie rosyjskich) podczas tego okna transferowego osłabiła się (lub lada dzień to zrobi), bo przecież z Manchesteru (tego lepszego) odszedł Cristiano Ronaldo i Carlos Teves, podczas gdy z Liverpoolu zamierza uciekać Xabi Alonso. Konkurenci aż sami się proszą, żeby ich za to ukarać (6:0 w dwumeczu powinno wystarczyć), ale Arsenal robi to samo co oni - co gorsze - nie mając do tego najmniejszych podstaw.
Dla mnie jest niemal pewne, że ambicją Arsenalu jest miejsce w “ścisłej czołówce” (czytaj jednocyfrowe i nie wyższe niż czwarte) i długoterminowy proces wypracowywania niewielkiego zysku - cel absolutnie “asportowy”. Do Wengera mam natomiast jeszcze większy szacunek za to, że jest w stanie w takich warunkach tworzyć bardzo dobry zespół. Zabrano mu gwiazdy, ale co z tego, skoro znajdzie i stworzy nowe.
Posted by admin on 30 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Gary Megson wyznał, że Bolton nie zamierza dłużej starać się o transfer Miguela Veloso. Trener the Wanderers próbował pozyskać Portugalczyka zimą, jednak został skutecznie odstraszony kwotą, jaką miałby zapłacić Sportingowi Lizbonie - 17 milionami funtów.
- Staraliśmy się w styczniu o Veloso, ale nie mogliśmy sprostać ich żądaniom finansowym. Widocznie nie należymy do tej samej ligi - powiedział Megson dla Bolton News.
23-letnim pomocnikiem interesowało się większość klubów Premier League, w tym Arsenal i Manchester United.
Posted by admin on 30 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Dyrektor sportowy Saint-Etienne, Damien Comolli przyznał, że jeden z klubów Premier League przejawia zainteresowanie prawym obrońcą - Mouhamadou Dabo. Francuz jest łączony z Tottenhamem Hotspur, jednak sam klub w tej sprawie milczy.
- Rozmawialiśmy z klubem z Premier League. Teraz czekamy na pisemną propozycję - stwierdził Comolli.
22-latek był w przeszłości łączony z Arsenalem. Ostatnie informacje o odejściu Eboue do Fiorentiny, jak i jego zachowanie po meczu z Hannoverem, sugerują, że Arsene Wenger może szukać następcy reprezentanta Wybrzeża Kości Słoniowej, a Dabo wydaje się być odpowiednim kandydatem.
Posted by admin on 30 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Legenda klubu z Emirates Stadium, Freddie Ljungberg przyznał, że jest zaskoczony sprzedażą kluczowych zawodników w postaci Kolo Toure i Emmanuela Adebayora do Manchesteru City, jednak z optymizmem zapatruje się na nadchodzący sezon. Szwed uważa, że zespół Wengera musi zacząć zdobywać trofea i przywrócić dawny blask klubowi.
- Byłem bardzo zaskoczony patrząc na to, jak klub opuszczają dwaj wielcy piłkarze - w szczególności udając się do Manchesteru City, który będzie próbował odebrać Arsenalowi miejsce w pierwszej czwórce. Znam Kolo bardzo dobrze i on kocha Arsenal, więc jego odejście jest smutne.
- Nadal widzę Arsenal w wielkiej czwórce Premier League, ale ten sezon nie będzie dla nich łatwy.
- Arsene jest bardzo inteligentnym człowiekiem, więc nie sądzę, że dopuściłby do podpisania takich umów bez przygotowanego planu działań. Jednak jedna z pierwszych rzeczy, jaka nasuwa ci się do głowy, to to, że jeśli nie zdobywasz trofeów w każdym sezonie, nie jest wystarczająco dobrze. Zespół musi ponownie wygrać puchary do klubowej gablotki - stwierdził Szwed.
Posted by admin on 30 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Andriej Arszawin uznał, że po utracie Kolo Toure priorytetem Arsenalu jest zakup nowego środkowego obrońcy. Jak wiadomo, reprezentant WKS dołączył do Manchesteru City za około 15 mln funtów.
- Po odejściu Kolo Toure powinniśmy raczej skupić się na zakupie obrońcy, nie napastnika - powiedział Rosjanin.
- Adebayor to wspaniały piłkarz, ale jeśli zdecydował się odejść, to chorym pomysłem byłoby zatrzymywanie go w klubie na siłę - dodał.
Ponadto, były gracz Zenitu St Petersburg jest pod ogromnym wrażeniem gry Thomasa Vermaelena, jednak uważa, że Belgowi będzie bardzo ciężko zastąpić Toure w formacji obronnej Arsenalu.
- On jest naprawdę niezły. Nie jest jednak łatwo wypełnić lukę po jednym z filarów naszej defensywy - wyznał Arszawin.
Posted by admin on 30 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Absencja Tomasa Rosicky’ego w ostatnich trzech spotkaniach została wyjaśniona. Czech doznał niegroźnego urazu podczas towarzyskiego meczu z Barnet (zakończonego wynikiem 2-2 - przyp.red).
Z myślą o zbliżającym się sezonie, Arsene Wenger da zapewne odpocząć swojemu piłkarzowi podczas Emirates Cup 2009. Kanonierzy rywalizować będą o puchar z Atletico Madryt, Rangersami i Paris Saint-Germain.
Posted by admin on 30 Jul 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Tomas Rosicky wypowiedział się na temat swojej fizycznej predyspozycji oraz poruszył temat środków ostrożności, jakie zastosował wobec niego Arsene Wenger.
- Z początku myślałem, że dłużej zostanę na boisku (w spotkaniu z Barnet - przyp.red.) - powiedział Czech.
- Niestety dwa kolejne spotkania musiałem oglądać z trybun. Nie byłem zły na tę decyzję - byłem szczęśliwy, że mogę z powrotem chodzić.
- Czuję, że nareszcie powracam do optymalnej formy. Jak byłem kontuzjowany, to wiele czasu zajęło mi dotarcie do tego momentu. Najważniejsze jest to, że jestem już w pełni gotowy do gry - dodał.
Z powodu drobnego stłuczenia, 28-latek może jednak nie wystąpić w zbliżającym się Emirates Cup 2009.