August 2009
Monthly Archive
Monthly Archive
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Pomocnik Kanonierów - Tomas Rosicky - w dzisiejszej rozmowie z sport.cz powiedział, że jest gotowy na powrót do swojej kadry narodowej na zbliżające się mecze eliminacji do Mistrzostw Świata w 2010 roku.
Czeski pomocnik w ubiegłym tygodniu wrócił do normalnych treningów po kolejnej kontuzji, ale nie wystąpił w sobotnim meczu Kanonierów przeciwko Manchesterowi United, ponieważ Arsene Wenger uznał, że Rosicky nie jest jeszcze gotowy na tak ostre spotkanie.
Wszystko wskazuje na to, że 28-latek wróci do gry już w najbliższy weekend, kiedy to reprezentacja Czech podejmie Słowację, a cztery dni później rozegra kolejne spotkanie z San Marino.
- Nie miałem żadnych problemów na treningach z Arsenalem i mam teraz dobrą okazję, żeby wrócić do gry. Nie trenowałem jeszcze z pełnym obciążeniem, ale wierzę, że będę gotowy aby reprezentować swój kraj - powiedział.
- Byłem w stanie zagrać w sobotę przeciwko United, ale Boss uznał, że będzie to bardzo ostre spotkanie i nie chciał ryzykować. Nie był też zadowolony gdy powiedziałem, że chcę zagrać w ten weekend w kadrze, ale nie widzę powodów żebym miał tego nie robić. Jeśli jestem już w stu procentach zdrowy, to dlaczego nie?
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Real Madryt złoży dziś opiewającą na 54 miliony funtów ofertę transferu Franka Ribery’ego.
Zarząd Realu Madryt stwierdził dziś, że w klubie z Santiago Bernabeu jest miejsce dla Rafaela van der Vaarta.
Barcelona nie złoży oferty transferu Robinho.
West Ham i Stoke złożyły oferty chcąc zakupić gracza Sunderlandu - Phila Bardsley’a.
Bayern Monachium nie będzie kontynuował walki o Rafinhę.
Jeden z największych talentów Newcastle - Fabio Zamblera najprawdopodobniej zasili szeregi AS Romy.
Fiorentina jest bliska dokonania wymiany z West Hamem. Do klubu z Premiership przejdzie Manuel Da Costa w zamian za Savio.
Stoke ma nadzieje na transfery 4 zawodników przed końcem okienka transferowego.
Liverpool wypożyczył Charlesa Itandje do Kavala FC.
Hull City było bliskie pozyskania Benjaniego, jednak nie było w stanie spełnić jego wymagań płacowych.
Portsmouth złożyło ofertę transferu egipskiego napastnika - Amra Zakiego, jednak została ona odrzucona.
John Terry podpisał 5 letni kontrakt z Chelsea.
Bolo Zenden prowadzi zaawansowane rozmowy z Boltonem i Portsmouth.
Stoke jest bliskie pozyskania gracza Sunderlandu - Danny’ego Collinsa.
Barcelona zakupiła za 22 miliony funtów ukraińskiego obrońcę - Dymytra Chygrynsky’ego.
Massimo Donati opuścił Celtic i przeniósł się do beniaminka Serie A - Bari.
Racing Santander do końca dnia powinien podpisać kontrakty z graczem Barcelony - Henrique oraz zawodnikiem Newcastle - Xisco.
Tottenham wypożyczył Androsa Townsenda do Leyton Orient.
Hull City wyraziło zgodę na rozpoczęcie rozmów pomiędzy Michaelem Turnerem a Sunderlandem.
Kris Boyd zrezygnował z przejścia do Trabzonsporu.
Nigel Reo-Coker chce pozostać na Villa Park.
West Ham odrzucił ofertę Fiorentiny za Matthew Upsona
Steven Pienaar nie chce, aby do Evertonu zawitał Johnny Heitinga.
Daniel Cousin jest bliski opuszczenia Hull City i dołączenia do Burnley.
Przyszłość Davida Jamesa na Fratton Park wciąż nie jest jasna.
Andrea Dossena chce pozostać w Liverpoolu.
Wolverhampton wypożyczyło Segundo Castillo z drużyny Red Star Belgrad.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Arsene Wenger uważa, że jego drużyna posiada skład, który może wygrać walkę o mistrzostwo Anglii z Manchesterem United, pomimo sobotniej porażki na Old Trafford.
Andriej Arszawin dał prowadzenie Kanonierom tuż przed przerwą, jednak w drugiej połowie dzięki rzutowi karnemu Rooney’a i samobójczym trafieniu Abou Diaby’ego wynik ułożył się na niekorzyść zespołu z Londynu.
Podczas pomeczowej wypowiedzi rozczarowany Wenger stwierdził, że przegrana nie zmniejsza jego wiary w swoich podopiecznych. Jednocześnie Boss zaznaczył, że dużą rolę odegra teraz nastawienie psychologiczne.
- W sobotę byliśmy bardzo mocni. Jestem usatysfakcjonowany postawą zawodników. Mam nadzieję, że niespodziewana porażka nie wpłynie negatywnie na morale drużyny.
- Czuję, że możemy walczyć o mistrzostwo. Szczerze mówiąc, jeśli przypatrzeć się ostatnim dwóm spotkaniom tych dwóch drużyn to widać potwierdzenie moich słów.
- Uważam, że wygrali mecz, którego nie powinni wygrać.
- Według mnie wyglądaliśmy bardzo dojrzale dziś jeśli chodzi o ustawianie się na boisku, jednak było trochę nerwowości w poczynaniach indywidualnych moich zawodników.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Szkoleniowiec beniaminka Premiership wstawił się za Francuzem zasiadającym na ławce trenerskiej Arsenalu, w sprawie wydalenia tego ostatniego na trybuny w końcowych minutach sobotniego meczu na Old Trafford.
Przypomnijmy, Wenger – wzburzony faktem nie uznania wyrównującej bramki - kopnął, stojącą przy linii bocznej, butelkę wody, co zwróciło uwagę sędziego technicznego i skutkowało indywidualną karą. Z uwagi na fakt, że Francuz nie miał gdzie się udać, został zmuszony stanąć tuż przed kibicami United, którzy skrzętnie wykorzystali okazję do kpin z 59-latka.
- Zarzuty arbitrów pod jego adresem są śmieszne. Żaden trener nie powinien być narażony na podobne upokorzenie – odesłanie w tłum sympatyków drużyny przeciwnej – powiedział 50-letni Szkot w wypowiedzi dla Sky Sports.
- W takiej chwili niezwykle trudno jest utrzymać nerwy na wodzy. Kopnięcie butelki to błahostka, zwykły przypływ emocji nieodłącznie towarzyszących tej pracy.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Menadżer Kanonierów - Arsene Wenger - uważa, że Abou Diaby wciąż może być motorem napędowym prowadzonej przez niego drużyny jeśli jak najszybciej zapomni o wpadce na Old Trafford.
W 64. minucie sobotniego spotkania między Manchesterem United a Arsenalem, 23-letni Francuz niefortunnie interweniował we własnym polu karnym i trafił futbolówką do bramki strzeżonej przez Manuela Almunię.
- Jeśli szybko zapomni o meczu z Manchesterem i w najbliższych spotkaniach nie nabawi się jakiejś kontuzji, wtedy nadal będzie odgrywał bardzo ważną rolę w drużynie - powiedział Wenger dla Arsenal.com.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Menadżer wicemistrza Szkockiej Ekstraklasy Piłkarskiej [Scottish Premier League - przyp. red.] oświadczył, że postępowanie dyscyplinarne wobec napastnika Arsenalu - Eduardo da Silvy - zostało wszczęte zbyt pochopnie.
Zdaniem byłego szkoleniowca West Bromwich Albion, decyzja i ewentualna kara wobec zawodnika próbującego wymusić rzut wolny lub karny powinna leżeć w gestii arbitra prowadzącego spotkanie.
- Myślę, że dobrzy sędziowie właściwie radzą sobie z takimi sytuacjami, na bieżąco, w trakcie meczu. Jeśli uznają, że dany gracz symuluje - karzą go niezwłocznie - powiedział Mowbray w wywiadzie dla Sky Sports News.
- Dlatego też nie mam zdania na temat Eduardo. Sędzia tego pojedynku podjął decyzję i nawet jeśli powtórka telewizyjna pokazała, że się mylił, to trudno. Trzeba się z tym pogodzić – zakończył 45-letni Anglik.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Najbardziej zaskakującą plotką transferową, która ukazała się dzisiejszego poranka w brytyjskiej prasie jest informacja o tym, że mistrz Szkocji - Glasgow Rangers kontaktował się z Arsenalem w sprawie wypożyczenia utalentowanego Anglika - Jacka Wilshere`a.
Odpowiedzialny za rubrykę transferową w dzienniku The Times - Gary Jacob napisał:
- Rangers złożyli oficjalne zapytanie Kanonierom o możliwość ściągnięcia do swojego zespołu ich ofensywnego pomocnika - Jacka Wilshere`a. Wygląda na to, że Anglik miałby przenieść się do Szkocji na mocy wypożyczenia. W ostatnich kilku tygodniach Arsenal postąpił bardzo podobnie z wieloma utalentowanymi graczami. Wypożyczył ich, gdyż nie mieli możliwości gry w pierwszym zespole.
Wilshere zrobił ogromne wrażenie na menadżerze Rangersów podczas rozegranego przed sezonem turnieju Emirates Cup. Drużyna Waltera Smitha została pokonana przez Arsenal 3-0, a dwie z bramek strzelił właśnie 17-latek.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Szkoleniowiec Manchesteru City - Mark Hughes - pochwalił Emmanuela Adebayora za świetną grę w nowym klubie dodając przy tym, iż Togijczyk dostarczył kibicom nowego zapasu energii.
Po przejściu do ekipy z Eastlands, togijski snajper zaliczył już trzy trafienia. Adebayor był również bohaterem ostatniego spotkania Manchesteru, kiedy to zdobył jedyną bramkę, która przesądziła o wyniku meczu.
Mark Hughes jest natomiast niezwykle zadowolony z formy jaką prezentuje jego podopieczny.Twierdzi on, że Adebayor już zdążył zyskać zaufanie w oczach kibiców i w niedalekiej przyszłości będzie odgrywał kluczową rolę w drużynie Manchesteru City.
- Nietrudno zauważyć, że Emmanuel jest szczęśliwy w Manchesterze. Kibice go kochają, a on cieszy się grą z najlepszymi. Być może brakowało mu tego wcześniej. - powiedział Mark Hughes.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Snajper Manchesteru City, Emmanuel Adebayor postanowił podzielić się spostrzeżeniami na temat nadchodzącego spotkania, w którym stanie naprzeciwko swoim byłym kolegom z drużyny. Reprezentant Togo wierzy, że ekipa prowadzona przez Marka Hughesa jest w stanie kontynuować passę zwycięstw i dopisać kolejne trzy punkty na swoje ligowe konto. Ex-Kanonier zdaje sobie jednak sprawę z tego, iż jego zespół czeka ciężkie zadanie:
- Kiedy tu przybyłem, wszyscy piłkarze ciężko pracowali. Uwierzyli w moją siłę oraz możliwości. W tym momencie po prostu ciężko pracuję dla drużyny i klubu. Zagraliśmy trzy mecze i wszystkie wygraliśmy, więc jesteśmy bardzo szczęśliwi. Chcemy dalej podążać tą ścieżką, bawić się na boisku.
- Chcę kontynuować strzelanie bramek dla tego klubu, szczególnie, że będę grał przeciwko moim starym przyjaciołom - Gaelowi Clichy, Alexowi Songowi, Emmanuelowi Eboue. To będzie dla nas trudny mecz. Wiemy jak dobry jest Arsenal. Myślę, że jeśli zagramy z odpowiednią motywacją, to będziemy mieli szansę na zwycięstwo, ponieważ gramy u siebie.
Adebayor zdobył jedyną bramkę w niedzielnym meczu Manchesteru City z Portsmouth, który odbył się w ramach 4. kolejki Premier League i tym samym zapewnił swojej drużynie 3 punkty. Togijczyk po czterech spotkaniach ma w swoim dorobku 3 gole.
Posted by admin on 31 Aug 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn
Spośród wszystkich urzędujących menedżerów z Premier League, Arsene Wenger może z całą pewnością twierdzić, że to on doznał na własnej skórze największej niesprawiedliwości w trakcie swojej kariery. Mowa tu nie o “nurkującym” piłkarzu, czy o nieuzasadnionym zwolnieniu, lecz o korupcji na bardzo dużą skalę. Mowa tu oczywiście o aferze VA-OM na początku lat dziewięćdziesiątych, kiedy to Arsene Wenger pełnił funkcję menedżera drużyny Monako. Właściciel Olympique Marsylii - Bernard Tapie - pomógł wówczas swojej drużynie w wywalczeniu pięciu tytułów mistrzowskich poprzez przekupowanie przeciwników. Nawet kilku zawodników z ówczesnej drużyny Wengera zostało opłaconych, choć tylko jeden się przyznał, nie zostając ujawnionym. Został od razu sprzedany.
Jak sklasyfikować tę niesprawiedliwość? Odpowiedź jest taka, że się nie da. Wenger podobno powiedział, że spośród tych pięciu tytułów, które zdobyła Marsylia, co najmniej dwa należały się drużynie z Monako. To jednak tylko przypuszczenia. Nie da się rozpruć łapówkarskiej sieci i stwierdzić kto co zrobił. Piłka nożna, podobnie jak każdy inny sport, istnieje w danym momencie i nie może zostać przewijana i odtwarzana od nowa. Koniec końców, Tapie trafił do więzienia, Marsylia została zdegradowana do drugiej ligi, a Wenger szybko stal się jednym z największych menedżerów w Europie. Całkiem przyzwoity rezultat, ale kariera Wengera zawiera oficjalnie tylko jeden tytuł mistrza Francji. Tacy ludzie jak Wenger do końca życia nie zapominają wyrządzonych im krzywd, które w zasadzie gryzą ich do końca życia.
Kiedy w piątek rano Wenger dowiedział się, że nagle retrospektywne wymierzanie sprawiedliwości będzie możliwe i co więcej - takim działaniom zostanie poddany jeden z jego piłkarzy - nie dziwi nikogo, że zareagował źle. Z mojego osobistego punktu widzenia Eduardo “nurkował” i szkoda, że sędzia tego nie zauważył, nie karząc go kartką. Ale ta chwila już dawno minęła, a życie toczy się dalej. Analiza tej sytuacji po fakcie i w dodatku ukaranie Eduardo będzie - jakby to powiedział Wenger swoim językiem - otwarcie “bardzo niebezpiecznych drzwi”.
Od tej chwili każdy jeden mecz w Europie, zarówno ligowy jak i międzynarodowy, będzie musiał zostać poddany takiej samej kontroli w takim samym stopniu, począwszy od wątpliwego rzutu karnego wywalczonego przez Wayne’a Rooneya w meczu na Old Trafford w sobotę. Podobnie z upadkiem Fernando Torresa (po kontakcie z Zatem Knightem podczas sobotniego meczu Liverpoolu z Boltonem), który wyglądał bardzo teatralnie w moim odczuciu, mimo, iż sam piłkarz temu zaprzeczył. Gdzie jest więc UEFA lub służby Premier League, które są przydzielone do takich zadań? Jaki jest harmonogram kar? Kto decyduje o tym jakie zdarzenia są weryfikowane? Może być tak, że pomysł ten zrodził się na letniej sierpniowej imprezie pod wpływem chwili, przypadkowo zapoczątkowując zupełnie nową erę w historii futbolu.
Oczywiście w piątek nikt w siedzibie UEFA w Nyonie mógł nawet powiedzieć, kiedy tajemniczy artykuł 10, ustęp 1C mówiący o tym, że każdy gracz, któremu zostanie udowodniona wina zostaje ukarany sankcją dwóch meczów absencji (vel przepis Eduardo), został w ogóle wprowadzony. UEFA aktualizuje swoje rozporządzenia co dwa lata, więc najprawdopodobniej pojawił się on po raz pierwszy w 2006 roku, będąc niewykorzystanym od incydentu w Szkocji w 2007 roku (UEFA ukarała litewskiego napastnika Sauliusa Mikoliunasa, który wymusił rzut karny w spotkaniu pomiędzy reprezentacjami Litwy a Szkocji na Hampden Park we wrześniu 2007 roku - przyp red.).
Jeżeli Eduardo może zostać ukarany z mocą wsteczną, pojawia się wówczas długa kolejka graczy, którzy czekają na ukaranie. Trzeba również rozważyć ekstradycję Cristiano Ronaldo do Premier League, aby wymierzyć sprawiedliwość. Przez sześć lat spędzonych tutaj był on jednym z najgorszych “nurków”. Spektakularne rzuty wolne wykonywane przez niego były często pokryte wątpliwością z powodu na sposób, w jaki zostały wywalczone.
Nie wszystkie symulacje Ronaldo skutkowały rzutami karnymi, ale procentowały rzutami wolnymi, służąc także jako ratowanie zasadności bezmyślnych dryblingów. Łatwo można stwierdzić, gdy Ronaldo “nurkował”. Bardzo często obracał się, aby miękko lądować na tyłku, jednocześnie utrzymując kontakt wzrokowy z arbitrem aby upewnić się, czy ten odgwiżdże faul. Portugalczyk był często karany żółtymi kartkami za swoje symulacje, ale nigdy nie zmienił stosunku to tego oszustwa.
Nie tak całkiem dawno, bo w pierwszym meczu półfinałowym Ligi Mistrzów między Barceloną a Chelsea na Camp Nou, Didier Drogba spędził większość meczu traktując murawę stadionu jak basen z podgrzewaną wodą. Przyznanie rzutu wolnego “nurkującemu” Drogbie w meczu ligowym z Arsenalem w maju także było łagodnie mówiąc wątpliwe, zważywszy na to, że gol zdobyty po jego wykonaniu otworzył wynik spotkania i zapoczątkował zwycięstwo Chelsea 4:1.
Nie skończymy na tym. Warto przypomnieć “nurkującego” Stevena Gerrarda w meczu reprezentacji Anglii z Andorą w ramach eliminacji do Euro 2008. Gerrard miał chociaż przyzwoitość wyglądać na zakłopotanego tym co zrobił. Arsenal także nie jest bez winy. Do dziś pamięta się historyczny upadek Jensa Lehmanna po kontakcie z Drogbą, albo “nurkowanie” Francisa Jeffersa w meczu z Liverpoolem w 2002 roku.
Z drugiej strony tych “niebezpiecznych drzwi” pojawia się zupełnie nowe wyzwanie dla uczciwości piłki nożnej, czyli przekonanie, że wszystkie decyzje - zarówno te dobra jak i złe w czasie meczu - mogą później zostać zakwestionowane. Przepis UEFA, który ma być traktowany rzekomo jako naprawa krzywd nie może mieć racji bytu. Jeżeli stara zasada polegająca na tym, że mecz nie może być zmieniony z powodu szokującego bądź nieuczciwego wyniku, uległa zmianie, to mogli chociaż poinformować nas o tym wcześniej.
Sam Wallace, The Independent