November 2009

Monthly Archive

Lampard: Gwizdy z trybun pomogły Ashleyowi

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Urodzony w Romford reprezentant Synów Albionu uważa, że fani Kanonierów, którzy nieustannie wygwizdywali i buczeli na lewego obrońcę The Blues, zaszkodzili swojej drużynie.

Ashley Cole – 28-letni eks-Kanonier – spotyka się z wyjątkowo nieprzyjemnym przyjęciem za każdym razem, gdy wraca do północnego Londynu, gdzie stawiał pierwsze kroki w zawodowym futbolu i skąd – ku niezadowoleniu fanów – przeszedł do lokalnego rywala.

Wielu kibiców drużyny z The Emirates jest zdania, że jedyną motywacją Anglika były pieniądze, gdyż – jak powszechnie wiadomo – na Stamford Bridge zarabia znacznie więcej niż w Arsenalu.

Lampard, który do Chelsea trafił ze stołecznego West Hamu, twierdzi, że wczorajsze zachowanie sympatyków The Gunners było dodatkową motywacją dla jego kolego z drużyny.

- Nie sądzę, by buczenie kiedykolwiek odniosło zamierzony skutek. Nie wiem, czy kiedykolwiek ludzie zdadzą sobie sprawę, że nie tędy droga, że nie chodzi o dokuczanie przeciwnikom, a o dopingowanie swoich ulubieńców. Dokładanie wszelkich starań, by zaszkodzić rywalom i ich zdeprymować to nie jest rozwiązanie – powiedział 31-letni pomocnik.

- Ash ma spore doświadczenie w radzeniu sobie z takimi okolicznościami. Bywał już w podobnych sytuacjach, przywykł do nich, a nawet nauczył się czerpać z nich siły.

- Od dłuższego czasu Ashley udowadnia wszystkim, że jest klasowym zawodnikiem. Mniej więcej od 2 lat jest on prawdopodobnie najlepszym lewy obrońcą na świecie, a konkurencja jest daleko za nim – nie szczędził pochwał koledze Frank Lampard.

Vela: Wróciłem i chcę zabłysnąć

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Po serii urazów na początku sezonu Carlos Vela wreszcie wrócił do gry i jest gotów pomóc drużynie w wywalczeniu trofeów.

Meksykanin opuścił przedsezonowy obóz przygotowawczy z powodu powołania do narodowej reprezentacji, a do Londynu wrócił z kontuzją kostki, która wykluczyła go z gry na miesiąc.

Na boisko wybiegÅ‚ dopiero w meczu Carling Cup z West Bromem. WszedÅ‚ do gry w drugiej poÅ‚owie i w dużym stopniu przyczyniÅ‚ siÄ™ do zwyciÄ™stwa mÅ‚odych Kanonierów. Najpierw zmusiÅ‚ Dean’a Kiely’ego do niefortunnej interwencji - w jej wyniku piÅ‚ka spadÅ‚a pod nogi Sancheza Watta, który bez problemu zamieniÅ‚ tÄ™ sytuacjÄ™ na bramkÄ™. NastÄ™pnie sam wpisaÅ‚ siÄ™ na listÄ™ strzelców umieszczajÄ…c w siatce piÅ‚kÄ™ odbitÄ… od poprzeczki przez Marka Randalla.

Carlos z powodu kolejnej kontuzji, tym razem kolana, przegapił niestety czwartą rundę Pucharu Ligi, w której Arsenal zmierzył się z Liverpoolem. Teraz młody napastnik jest w pełni sił i ma nadzieję, że kłopoty zdrowotne już go opuściły.

- Początek sezonu był bardzo trudny - powiedział dla Arsenal TV Online - Nie mogłem przygotowywać się do niego wraz z drużyną, a później trapiły mnie kontuzje przez które przegapiłem wiele spotkań.

- Było mi ciężko, ale liczę, że to wszystko jest już za mną. Nareszcie będę mógł znów cieszyć się grą, wrócić do drużyny i wygrać coś.

W ostatnim sezonie Vela zdobył łącznie 6 goli, a teraz chciałby poprawić ten wynik.

- Chciałbym się poprawić w stosunku do poprzedniego sezonu. Chcę więcej grać i strzelać więcej bramek, a głównym celem całej naszej drużyny są trofea.

20-latek dobrze wie, że konkurencja jest ogromna i nie będzie mu łatwo przebić się do pierwszej drużyny, ale wierzy, iż umiejętność gry na każdej z trzech pozycji w ataku może mu dać pewną przewagę.

- Jest ciężko, mamy tu naprawdę wiele jakości, ale kiedy nadejdzie moja szansa, postaram się wykorzystać ją w stu procentach.

- Arsene Wenger wprowadził nowy system gry, teraz w ataku ma do obsadzenia aż trzy pozycje. Mogę grać na każdej z nich i być może łatwiej mi będzie wejść do składu, ale najważniejsza jest drużyna. Nowa formacja daje nam wiele możliwości.

Yaya Toure jednak gotów do przeprowadzki?

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Swoimi ostatnimi słowami pomocnik Barcelony - Yaya Toure - po raz kolejny zwrócił na siebie uwagę Manchesteru United i Arsenalu. Iworyjczyk sprawia wrażenie rozczarowanego swoją obecną sytuacją w ekipie Guardioli i jest gotów jeszcze raz rozważyć swą przyszłość.

Piłkarz jest niezadowolony z faktu, że mimo bardzo dobrej gry stracił do tej pory pewne miejsce w pierwszej jedenastce Blaugrany. Wczorajszy pojedynek hiszpańskich gigantów był kolejnym meczem, który Toure rozpoczął na ławce rezerwowych. Na zajmowanej zwykle przez niego pozycji defensywnego pomocnika wystąpił młody Sergio Busquets.

26-latek był przekonany, że nowa umowa, którą niedawno podpisał jest dowodem uznania ze strony władz klubu i gwarancją regularnej gry w wyjściowym składzie, jednak w tym sezonie od pierwszych minut wystąpił w zaledwie czterech meczach.

- Moja sytuacja jest naprawdę dziwna. Muszę wszystko przemyśleć i podjąć jakąś decyzję - powiedział dla France Football.

- Nie oferujesz graczowi nowego kontraktu tylko po to, by ciągle siedział na ławce. To byłoby kompletnie bez sensu, zwłaszcza w takim klubie.

- W moim wieku piłkarz osiąga szczyt swoich możliwości, jednak ja nie dostaję szans na grę. To może okazać się dla mnie zgubne - nie mam trzydziestu-kilku lat, wciąż jestem młody. Potrzebuję częstszych występów. Mimo wszystko, decyzja należy do trenera.

Niedawno Toure był łączony z transferem do Manchesteru City, jednak jego agent zdementował te doniesienia, sugerując, że jego klientem interesują się znacznie bardziej uznane kluby.

Rosicky: Nie możemy się poddać!

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Pomocnik Kanonierów - Tomas Rosicky, który wkrótce ma zamiar podpisać nowy kontrakt z Arsenalem w dzisiejszej rozmowie z Arsenal TV Online powiedział, że on i jego koledzy za żadną cenę nie mogą poddać się w walce o mistrzowski tytuł.

We wczorajszym meczu Arsenalu z Chelsea na Emirates Stadium, który zakoÅ„czyÅ‚ siÄ™ porażkÄ… gospodarzy aż 0:3 reprezentant Czech pojawiÅ‚ siÄ™ na placu gry w drugiej poÅ‚owie w miejsce Samira Nasri’ego. Porażka z The Blues oznacza, że w chwili obecnej Kanonierzy tracÄ… do Chelsea aż jedenaÅ›cie punktów. Rosicky uważa, że mimo tak dużej straty drużyna prowadzona przez Arsene Wengera nie odpadÅ‚a z walki o mistrzowski tytuÅ‚. WedÅ‚ug Czecha jedynym i skutecznym rozwiÄ…zaniem problemów bÄ™dzie pokazanie ducha walki drużyny, dobra gra i pewne zwyciÄ™stwo nad Stoke City w sobotÄ™.

- Być może jeśli strzelilibyśmy bramkę pierwsi, to mecz wyglądałby zupełnie inaczej. Trzeba jednak pogratulować Chelsea, ponieważ zagrali naprawdę dobre zawody i po prostu wykorzystywali swoje okazje - powiedział Rosicky.

- Musimy zapomnieć o tym meczu i patrzeć przed siebie, robić to co do nas należy, bo do końca sezonu zostało jeszcze naprawdę wiele czasu. Odpuszczenie walki byłoby największym błędem jaki można popełnić. Ważny będzie pojedynek ze Stoke, ponieważ po takiej porażce będzie to swojego rodzaju odbicie się od dna.

Kontrakt Rosicki’ego z Arsenalem wygasa wraz z zakoÅ„czeniem obecnego sezonu i już w styczniu czeski pomocnik może rozpocząć negocjacjÄ™ z innymi klubami. Przy okazji wywiadu Rosicky wyznaÅ‚, że nie ma zamiaru opuszczać północnego Londynu.

- Boss powiedział, że chce mnie w swoim zespole, a ja chcę grać dla Arsenalu - zakończył 29-latek.

Watt o swoich planach na przyszłość

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Sanchez Watt kilkanaście dni temu zachwycał się możliwością podpisania nowego kontraktu z Arsenalem, a już myśli o tym, co zrobić aby w przyszłości Arsene Wenger zaoferował mu jeszcze lepszą umowę oraz, że w niedługim czasie chciałby zacząć regularnie występować w pierwszym zespole Kanonierów.

18-letni zawodnik w siedmiu meczach w drużynie rezerw prowadzonej przez Neila Banfielda zdobył pięć bramek, co czyni go najlepszym strzelcem tego zespołu. Watt zdobył również bramkę w swoim debiucie w drużynie francuskiego szkoleniowca w meczu Carling Cup z West Bromwich Albion, który Arsenal bez przeszkód wygrał 2:0.

Watt twierdzi, że przedłużenie kontraktu z klubem tylko wzmocniło jego determinację, aby dalej grać w barwach drużyny z Emirates Stadium. W dzisiejszym wywiadzie udzielonym dla Arsenal.com wyznał, że nadzieja jaką pokłada w niego Arsene Wenger bardzo wzmocniła jego wiarę w swoje umiejętności.

- Byłem bardzo szczęśliwy i dumny, że mogłem podpisać nowy kontrakt. Na świecie są tysiące piłkarzy w moim wieku, którzy chcieliby złożyć swój podpis na umowie z Arsenalem. To wydarzenie wzmocniło moją wiarę w siebie, bo wiem, że Wenger wierzy w moje możliwości. Czuje się doceniony, bardziej zrelaksowany podczas meczów. Czuje, że odgrywam teraz ważniejszą rolę w całej drużynie - wyznał Watt.

- Mam nadzieję, że nadal będę robił postępy i niedługo Boss zaproponuje mi kolejne przedłużenie umowy. Mam zamiar naprawdę ciężko na to pracować. Nowy kontrakt daje mi więcej czasu abym mógł udowodnić, że nadaje się do gry w pierwszym zespole. Chcę występować w drużynie Arsene Wengera, nawet jeśli miałbym wchodzić do gry z ławki rezerwowych to i tak będę czuł, że zasługuję na grę w tym zespole.

- Nawet jeśli drużyna ma problem z kontuzjami, to Wenger wie, że w rezerwach i drużynach młodzieżowych jest masa zawodników, którzy codziennie dają z siebie wszystko aby zapełnić tę lukę.

Ancelotti: Możemy grać jeszcze lepiej

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Szkoleniowiec londyńskiej Chelsea - Carlo Ancelotti - na konferencji prasowej po wczorajszym meczu z Arsenalem na Emirates Stadium stwierdził, że jego zespół może grać jeszcze lepiej niż do tej pory.

Dzięki dwóm bramkom Didiera Drogby i samobójczemu trafieniu Thomasa Vermaelena, The Blues jeszcze bardziej umocnili swoją pozycję w walce o mistrzowski tytuł. Chelsea jest obecnie liderem angielskiej Premier League i ma przewagę pięciu punktów na drugim w tabeli Manchesterem United.

- Każdy mecz pokazuje coś dobrego i coś, co wymaga jeszcze poprawek. Zagraliśmy fantastycznie w defensywie, ale gra ofensywna mogła wyglądać znacznie lepiej. W trakcie ataków traciliśmy zbyt dużo piłek - powiedział Ancelotti.

- Od poniedziałku zaczynamy przygotowania do następnego meczu przeciwko Blackburn.

O’Neill: Jest za wczeÅ›nie na jakiekolwiek oceny

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Menadżer Aston Vill, drużyny która na poczÄ…tku sezonu 2009/10 byÅ‚a wymieniana jako jeden z kandydatów do mistrzowskiego tytuÅ‚u - Martin O’Neill - w dzisiejszej rozmowie z Sky Sports News stwierdziÅ‚, że jest jeszcze zbyt wczeÅ›nie, aby okreÅ›lać szanse na tytuÅ‚ jakiejkolwiek drużyny.

- Forma Chelsea może jeszcze ulec zmianie, przed nimi jest wiele spotkaÅ„ do rozegrania. Ludzie starajÄ… siÄ™ porównywać The Blues do Manchesteru United, który w ostatnich dwunastu latach zdobyÅ‚ wiele mistrzowskich tytułów. Chelsea nie jest jeszcze zespoÅ‚em tego pokroju i nie jest w stanie pokonać każdego - powiedziaÅ‚ O’Neill.

- Zawsze uważałem, że Chelsea to dobra drużyna, a każda drużyna, która na koniec sezonu zajmuje miejsce na szczycie tabeli może walczyć o mistrzostwo. Myślę, że z Arsenalem zagrali naprawdę świetnie.

- Arsenal ma problem w postaci straty Robina van Persi’ego. Bez niego gra Kanonierów wyglÄ…da zupeÅ‚nie inaczej.

Startuje II Edycja “Fanów PiÅ‚ki” - wygraj wyjazd dla 2 osób na mecz ARSENALU!

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Czy kiedykolwiek marzyłeś o wyjeździe na mecz Kanonierów, nie martwiąc się o przelot, zakwaterowanie i miejsce na trybunach stadionu? Konkurs „

Federacja wszczęła śledztwo na The Emirates

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Według zapowiedzi dzisiejszej prasy piłkarskiej, angielska Federacja przyglądnie się incydentowi związanemu z rzuceniem na boisko przez jednego z kibiców Arsenalu aparatu fotograficznego podczas wczorajszego meczu z Chelsea na Emirates Stadium.

Przedmiot, który został rzucony z trybun The Emirates w stronę Franka Lamparda, który szykował się do wykonania rzutu rożnego w trakcie pierwszej połowy derbów, został usunięty z boiska przez sędziego głównego - Andre Marrinera. Arbiter spotkania odnotował ten incydent w swoim raporcie pomeczowym, więc ta sprawa tym bardziej musi zostać zbadana przez The FA.

Oczywiście w ciągu kilku najbliższych dni służby porządkowe Arsenalu będą w tej sprawie przesłuchiwane, a pod uwagę zostaną wzięte również nagrania z monitoringu i ewentualne zeznania naocznych świadków tego zdarzenia.

Mimo tego, że Federacja wszczęła w tej sprawie śledztwo nie należy spodziewać się jakichkolwiek kar dla samego klubu, ponieważ za swoje zachowanie zostanie ukarany kibic. W poprzednich latach fani, którzy rzucili jakikolwiek przedmiot na murawę w trakcie meczu w kierunku zawodnika, trenera lub sędziego dostawali dożywotni zakaz wstępu na mecze angielskich rozgrywek.

Sagna: Musimy wygrać z Boltonem

Posted by admin on 30 Nov 2009 | Tagged as: Arsenal Londyn

Defensor Arsenalu - Bacary Sagna - w dzisiejszej rozmowie z L’Equipe powiedziaÅ‚, że mimo porażki z Chelsea Kanonierzy nie odpali z walki o mistrzowski tytuÅ‚.

We wczorajszym meczu przy Ashburton Grove zespół prowadzony przez Arsene Wengera uległ The Blues aż 0:3 po dwóch bramkach Didiera Drogby i samobójczym trafieniu Thomasa Vermaelena. Porażka z Chelsea jest pierwszą w tym sezonie przegraną Arsenalu na własnym terenie, a w ogólnej konsekwencji Kanonierzy tracą do lidera Premier League już jedenaście punktów.

- Ten mecz byÅ‚ podobny do spotkania z Sunderlandem, nie tworzyliÅ›my groźnych sytuacji podbramkowych. Można byÅ‚o zauważyć jak bardzo brakuje Robina van Persi’ego i trzeba znaleźć jakieÅ› wyjÅ›cie z tej sytuacji - powiedziaÅ‚ Sagna.

- Nie możemy za bardzo się obwiniać. Chelsea była po prostu silniejsza i lepsza. W ubiegłym sezonie zdobyliśmy sporo punktów w meczach z drużynami z wielkiej czwórki, ale traciliśmy w spotkaniach z ligowymi słabiakami i średniakami.

- Musimy jak najszybciej zapomnieć o tym meczu, bo w przeciwnym razie nasza sytuacja może stać się jeszcze gorsza. Mamy zaległe spotkanie z Boltonem, które musimy wygrać i wtedy wszystko może ulec zmianie.

Next Page »